POZNAJEMY KWIATOWEGO KONSUMENTA 2010!

5 marzec, 2010
Oceń ten artykuł

 Za nami pierwsze miesiące nowego roku. Życzymy sobie zapewne, by szczególnie pod względem ekonomicznym, był lepszy od poprzedniego, który dla wielu branż, w tym również florystycznej, był trudny. Należy pamiętać, że branża florystyczna nieustannie się rozwija, zmieniają się zapotrzebowania konsumentów, wyznaczane są coraz to nowe trendy Zobaczmy co wróżą najnowsze badania.

Sytuacja ekonomiczna zawsze wpływała na zachowania konsumentów. Przez ponad 10 lat do 2008 roku mieliśmy koniunkturę. W tym czasie dochody i majątek klientów rosły szybciej niż inflacja (w krajach Europy Zachodniej, m.in. w Szwecji i Danii dochody na 1 mieszkańca wzrosły nawet o 25%). Portfele wypełniały się, pojawiły się również nowe potrzeby konsumpcyjne, a w następstwie również rozmaite produkty, które je zaspokajały. Można było sięgać po te, które pasowały do trybu życia, charakteru, a nawet chwilowego kaprysu, jak również po te, które wyłącznie sprawiały przyjemność, a niekoniecznie realizowały wybraną i pożądaną funkcję. Konsumenci mając ogromny wybór, mogli sięgać po droższe i bardziej luksusowe marki, które według nich bardziej pasowały do ich indywidualnego stylu. Te zachowania w dużej mierze zostały ukształtowane przez ówczesną rzeczywistość gospodarczą. A skoro ta zmieniła się w ostatnich dwóch latach, to z pewnością wpłynie na zachowania klientów czasie kryzysu.

Jakie to będą zmiany i w którym kierunku będą podążać konsumenci w roku 2010? Przewidywanie jest procesem złożonym i wymaga metodycznego podejścia. Aby dobrze odczytać zmiany w psychice nabywców konieczne jest przeanalizowanie wielu danych, które oparliśmy na dwóch filarach. Pierwszym są analizy poprzednich recesji, drugim natomiast – badania preferencji zakupowych. Dzięki takiemu podejściu trafnie scharakteryzujemy profil kwiatowego konsumenta oraz wyznaczymy tendencje jego zmian.

PROFIL KWIATOWEGO KONSUMENTA ORAZ TENDENCJE JEGO ZMIAN

Kwiaty na prezent

Czy kupno kwiatów wiąże się z zaplanowaną uroczystością? Na pytanie o cel zakupu:

* 72% respondentów odpowiedziało – kwiaty to przede wszystkim prezent na ściśle określoną okazję, sięgamy po nie rzadko, średnio 3 razy do roku; prym w tej grupie wiodą mężczyźni),

* ponad 25% ankietowanych kupuje kwiaty dla siebie; tu z kolei dominują kobiety; robią to dość często – 41% deklarowało, że średnio raz w tygodniu. Dla nich kupno kwiatów to przyjemność, z której nie chcą rezygnować.

 Wybór kwiaciarni

W badaniu na pytanie, czym kierujesz się przy wyborze danej kwiaciarni:

* ponad 71% respondentów wskazało cenę,

* 54% – dogodną i bliską lokalizację,

* 44% badanych – wybrało atrakcyjność poziomu usług (m.in. dobór produktów florystycznych, kreatywność),

* ponad 25% ankietowanych kieruje się ofertami promocyjnymi.

 Co gra główną rolę

Konsumenci zwracający uwagę przede wszystkim na cenę są skłonni wydać więcej pieniędzy przy spełnieniu określonych warunków. Okazuje się, że wydadzą więcej niż planowali jeżeli:

* znajdą w kwiaciarni swoje ulubione kwiaty lub bukiet – ponad 75% badanych,

* obsługa fachowo doradzi im w wyborze – przeszło 30%,

* zakup zostanie wzbogacony o dodatkowe produkty – 16%,

* tylko 7% kategorycznie stwierdziło, że nigdy nie przekroczy zaplanowanej kwoty – były to głównie kobiety. Jak widać w kwiaciarni konsumentami rządzą emocje; chętnie dokonują oni zakupu pod wpływem nagłego impulsu.
Lojalność klienta

W czasach spowolnienia gospodarczego konsumenci są bardziej skłonni do zmiany swoich przyzwyczajeń i miejsc, w których zwykli kupować. Warunek, że znajdą inne – lepsze, tańsze – bardziej odpowiadające ich bieżącym potrzebom. Podobnie jest z kwiaciarniami. Nasze badanie pokazało, że:

* 2/3 pytanych ma swoją ulubioną kwiaciarnię,

* sześciu na dziesięciu ankietowanych potwierdziło, że było lojalnym klientem jednej kwiaciarni przez ostatni rok,

* czterech zmienia kwiaciarnię przy każdych kolejnych zakupach.

 Kwiaty to nie wszystko

Zapytaliśmy badanych jakich produktów lub usług szukają poza pojedynczymi kwiatami i czego oczekują. Oto odpowiedzi:

* gotowe bukiety – 60% respondentów – okazuje się zatem, że ponad połowa lubi kupić coś co jest już przygotowane i co można zobaczyć,

* profesjonalizm i kreatywność przy wykonaniu produktów florystycznych – 57%,

* możliwość skomponowania własnego bukietu lub aranżacji – tak wskazywała blisko połowa odpowiedzi,

* możliwość dostawy kwiatów oraz dołączenia bileciku z życzeniami do zakupionego bukietu – 1/3 badanych.

Trwający obecnie okres dekoniunktury jest według wielu obserwatorów, m. in. Międzynarodowego Funduszu Walutowego, najostrzejszym spowolnieniem gospodarczym od czasów Wielkiego Kryzysu w latach trzydziestych XX w. Im większa recesja, tym mocniej i trwalej może oddziaływać na zachowania konsumentów. Przykładem może być fakt, że wielu ludzi po przeminięciu Wielkiego Kryzysu zakorzeniło w sobie na stałe tendencję do nadmiernego oszczędzania. Podobnie może być z bieżącą sytuacją. Im dłużej się w niej znajdujemy tym bardziej widoczne będą jej efekty.

Już teraz widzimy, że podejście nabywców do kwiatów się zmienia, a wraz z nim zmieniają się ich oczekiwania. Jak pokazują najnowsze badania, kwiaty cięte są dla kupujących przede wszystkim formą prezentu, w mniejszym stopniu zaś elementem dekoracyjnym domu. Widzimy również podział funkcjonalny według płci. Szarmanckość, która motywowała mężczyzn wcześniej do sięgania po kwiaty powoli blaknie. Kupują je wyłącznie na określone okazje takie jak urodziny, imieniny, rocznice. Natomiast kobiety często kupujące kwiaty, utożsamiają to z przyjemnością, z której nie muszą rezygnować. Dlatego statystycznie częściej kupują kwiaty niż mężczyźni.

Podsumowanie

W sytuacjach, gdy mamy mniej pieniędzy w portfelu lub gdy istnieje takie zagrożenie, większą uwagę przywiązujemy do ceny produktów, które kupujemy. Analizując poprzednie kryzysy gospodarcze, które oddziaływały na społeczeństwa znacznie bardziej niż obecne spowolnienie, możemy stwierdzić, że cena stała się najważniejszym czynnikiem kierującym zachowaniem klienta w kryzysie. Większość z nich uważa, że czas dekoniunktury jest okazją na uzyskanie lepszych warunków cenowych na zasadzie mechanizmu: jest kryzys – chcę płacić mniej niż dotychczas.

Kupujący liczą nie tylko na niższe ceny, chcą też otrzymywać większe korzyści. Swobodnie poruszają się w ofertach kwiaciarni konkurencyjnych i wybierają te najbardziej odpowiednie, korzystają przy tym z nowoczesnych mediów, najczęściej z Internetu. W zaciszu własnego domu oglądają zdjęcia produktów, zapoznają się z opiniami innych klientów. Chcąc dokonać najlepszego wyboru, klienci świadomie przeznaczają na to więcej czasu niż kilka lat temu. Chętnie kupują gotowe bukiety, bo wówczas decyzja o zakupie zostaje uproszczona. Bardzo duża grupa kupujących podkreśliła fakt, że szuka profesjonalnego wykonania i bardziej kreatywnego podejścia do florystyki. Tradycyjne formy w konfrontacji z finezyjnymi kompozycjami przestają być atrakcyjne. Duże zainteresowanie zdobywać będą inne usługi dodatkowe, m.in. dostawa kwiatów pod wskazany adres, możliwość dołączenia napisanych przez siebie życzeń.

To, że znaleźliśmy się w czasach dekoniunktury nie oznacza, że nasze kwiaciarnie są skazane na porażkę. Aby odnieść sukces należy przede wszystkim wsłuchać się w głos nabywców. Obserwujmy z należytą uwagą ich zachowania, analizujmy natężenie potrzeb. Wnioski wyciągnięte z tak wnikliwych obserwacji staną się dla wszystkich działających w branży florystycznej doskonałym drogowskazem. Idąc z nimi krok w krok, nie tylko przetrwamy kryzys, ale będziemy zdecydowanie bardziej konkurencyjni, gdy czas recesji minie.

 

Komentarz